Celem biznesu jest zarabianie pieniędzy

Celem biznesu jest zarabianie pieniędzy

Startup a zarabianie pieniędzy

Jeszcze nie zarabiam, ale kasa przyjdzie z czasem.

W ostatnich czasach bardzo modne stało się określenie „Start Up”. Startupy to takie magiczne, nierealne twory biznesowe. Wydaje się w nich cudze pieniądze i nie dba się o przypływ gotówki. Zupełnie tak, jakby nie dotyczyły ich prawa rynku a forma z czasem przerastała treść.

Mam startup więc muszę jeździć po konwentach, meetingach i udzielać się w prezentacjach. Moim głównym celem jest jeżdżenie od inwestora do inwestora i błaganie o kasę. Jak już któryś z nich swoją kasę wyłoży, jest impreza, przechwalanie się i jazda z grubej rury.

Właściciele startupów zapominają o tym, czym one naprawdę są. Startupy niczym innym, jak początkującymi firmami z nowym produktem. Każda firma, absolutnie każda, musi zarabiać, by istnieć. Firma, która przynosi wyłącznie straty przestaje istnieć. Im mniejsza, tym szybciej się to stanie. Zarabianie pieniędzy to podstawowy cel każdego przedsiębiorstwa. Listę świeżych startupów znajdziesz na MamStartup.pl.

Jest startup, jest lans

Słyszałeś pewnie takie wypowiedzi, jak:

Mamy mega super świetny zaawansowany system, dzięki któremu pisanie aplikacji na Androida jest wygodniejsze, szybsze i może się tego nauczyć nawet przedszkolak. Jedyny problem w tym, że nikt tego od nas nie chce kupić.

Tutaj pojawia się pierwszy, podstawowy, największy problem.

Nie ma klientów => Nie ma sprzedaży => Nie ma przychodów => Firma jest spisana na straty

Jeśli firma nie jest nastawiona od początku na dodatni bilans przepływu pieniędzy, nie stanie się rentowna po solidnym zastrzyku gotówki od osób trzecich. Zaczniesz zatrudniać ludzi, kupisz sprzęt, wynajmiesz biuro… To wszystko kosztuje.

Oczywiście, możesz finansować wydatki z pieniędzy inwestora, jednak z każdym zastrzykiem gotówki pozbywasz się części udziałów w Twojej firmie. Do tego, cudze pieniądze wydaje się znacznie łatwiej, lżej i z większym rozmachem, niż swoje.

Czasem może się okazać, że reklama za 500 zł przysporzy Ci więcej klientów niż reklama za 5000 zł. Podobnie jest z innymi wydatkami. Może nie potrzebujesz dziesięciu programistów, skoro możesz wypuszczać produkt etapami i robić to z pomocą jedynie dwóch. Jednak, jak zaczniesz zarabiać po pierwszym etapie, będziesz mógł przyspieszyć development z własnych zarobionych pieniędzy.

Wracając do sedna. Firma, która nie jest nastawiona na zarabianie, to nie firma. To zrzeszenie hobbystów, którzy oddają się swoim przyjemnością. Sam podejmij decyzję, czy Twój startup to już biznes, czy jeszcze hobby. Jeśli to drugie, daj sobie spokój z finansowaniem i czerp przyjemność z własnych działań.

Photo credit: 401(K) 2013 / Foter / Creative Commons Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest
Świetne! Muszę się podzielić

1 komentarz

Janusz

about 3 lata ago

Jednak jedną z najgorszych rzeczy dla firmy, nie ważne czy to start up czy szewc na rogu, są kredyty i obciążenia "stałe" prowadzenia firmy (zusy, czynsze, abonamenty)... i szczególnie na początku jeśli bilans jest ujemny to z każdym miesiącem jest coraz trudniej wyjść na prostą.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Odpowiedz do Janusz lub Anuluj

Zostaw coś po sobie!